Nasz dwudniowy biwak odbywał się w Cichowie, nocowaliśmy na polu namiotowym Zielona Chata. Na miejsce przyjechaliśmy około godziny 12:00 i rozłożyliśmy namioty. Potem odbyliśmy kurs pierwszej pomocy. Kąpaliśmy się w jeziorze, graliśmy w siatkówkę i wtedy zaskoczył nas ulewny deszcz. Pod koniec dnia, już przy lepszej pogodzie, rozpaliliśmy ognisko, przy którym siedzieliśmy do późnych godzin. Następnego dnia obudziliśmy się wczesnym rankiem, żeby oglądać wschód słońca. Poszliśmy na śniadanie, a potem odwiedziliśmy Soplicowo, gdzie zatańczyliśmy Poloneza. Opalaliśmy się, zjedliśmy obiad, a na koniec spakowaliśmy namioty i szczęśliwi wróciliśmy do domów. To był wyjazd pełen wrażeń.
Natalia Budzyń




